Wierszoklet napisany w marcu tego roku (2018): ziomale, koledzy, rodacy

Krytyk, literat, sąsiad, polityk.
Dyskutują –
w kierunku „donikąd” rozpędzona horda,
nieomylnie tną adwersarzy zdań ostrza.

Patrzysz i słuchasz,
udajesz,
bo jakże tego rozumieć nie można?!
Przecie to głowy mądre,
wykształcone,
obyte.
A że w zdanie wejdą,
do gardeł skoczą,
przekrzyczą?
Boże…
toć to nasi –
ziomale, koledzy, rodacy.