Fest koncert Dezertera

Na Muszla Fest 2016 (Bydgoszcz, 19 sierpnia) zespół świętował trzydziestopięciolecie istnienia. Jak na jubileusz przystało, program koncertu wypełniły „ewerginy”, których Dezerter ma w repertuarze pod dostatkiem. Nie sposób nie zgodzić się ze słowami gitarzysty i wokalisty, Roberta Matery, który na zakończenie powiedział: Myślę, że wszyscy będziemy ten wieczór pamiętać.
System, Odnowa, Burdel, Poroniona generacja, Ku przyszłości, Spytaj milicjanta, Niewolnik, Dla zysku i tak dalej, i tak dalej (zabrakło mi tylko Musisz być kimś). Klasyka.
Po poznańsku: Fest koncert!
Muszla Fest 2016 i Dezerter to także premiera legendarnego singla zespołu z 1983 roku (z utworami: Ku przyszłości, Spytaj milicjanta, Szara rzeczywistość, Wojna głupców). Zremasterowany, z okładką, która w latach osiemdziesiątych nie miała szansy na ukazanie się drukiem i… szkoda, że tylko na winylu.

Apetyt na De Press

DE PRESS 60 ROCZNICA POZNAŃSKIEGO CZERWCA
2016, RADIO MERKURY POZNAŃ
ANDRZEJ DZIUBEK – WOKAL, DARIUSZ BUDKIEWICZ – BAS, TOMASZ FUDALA – GITARA, SEWERYN PIĘTKA – PERKUSJA, RAFAŁ NOWAK – AKORDEON
ROZSTRZELANO MOJE SERCE, ZA WOLNOŚĆ, IDZIEMY NA UB, NIE DO ZMIAŻDŻENIA

Bo jo cie kochom, a po niej albumy 3 Potocki, Groj Skrzypko Groj i Potargano Chałpa. Później (z mojej inicjatywy, bo straciłem zainteresowanie) nasze drogi się rozeszły. Niespodziewanie w tym roku, za sprawą często prezentowanej (głównie we fragmencie) w Radiu Merkury Poznań pieśni Rozstrzelano moje serce, ponownie zawitali pod strzechę.
Darmowy singiel pod tytułem 60 Rocznica Poznańskiego Czerwca jest jednym z owoców hucznie obchodzonej rocznicy Czerwca ’56. Są na nim utwory skomponowane przez Andrzeja Dziubka do tekstów nawiązujących do wydarzeń sprzed sześćdziesięciu lat. Największe wrażenie robi wiersz Kazimiery Iłłakowiczówny (Rozstrzelano moje serce). Jako całość ten utwór także zasługuje na wyróżnienie. Najmniej góralsko-rockowo-punkowo-nastrojowego De Press, jakie znałem jest w Nie do zmiażdżenia (skoczne, ale nie na góralską nutę i z akordeonem), co jednak nie umniejsza atrakcyjności tego wydawnictwa – podoba mi się do tego stopnia, że apetyt na twórczość Dziubka i Spółki powrócił (to jeszcze jeden pozytywny efekt rocznicowych obchodów).

Lata dwudzieste, lata trzydzieste…

Jeżeli jazz tradycyjny (W tym przypadku – dixieland. Waldemar Krystkowiak, nowyhoryzont.blog.pl, wpis z 9 lipca 2015 roku: Gramy dixieland – inaczej Hot jazz, Early jazz, który tak na dobre wywodzi się ze stylu nowoorleańskiego, ponieważ z Nowego Orleanu został przeniesiony do Chicago i Nowego Jorku. Dixieland królował do lat trzydziestych XX wieku, aż został wyparty przez swing. Myślę, że jednak dixielandowi naszą grą jesteśmy najbliżsi), to tylko świat dwudziestolecia międzywojennego. Dla mnie skojarzenie oczywiste i pozytywne zarazem.
Nie inaczej było 14 sierpnia w mogileńskim Amfiteatrze Letnim podczas koncertu grupy Dixie Team. Na scenie  Piotr Krystkowiak, Maciej Kryskowiak, Arkadiusz Kubiak, Sławomir Szczeblewski, Robert Milik, Piotr Barczak, Jarosław Janisz i Waldemar Krystkowiak, a w głowie Wielki Gatsby, Żądło, Vabank, Lata dwudzieste… lata trzydzieste….
Dixie Team dosłownie kilka dni temu zostali laureatami konkursu Złota Tarka, który został zorganizowany w ramach tegorocznego XLVI Międzynarodowego Festiwalu Jazz Tradycyjnego OLD JAZZ MEETING. Trofeum towarzyszyło muzykom na scenie. A wśród licznie zgromadzonej  tego dnia w Amfiteatrze publiczności nie zabrakło członków innej mogileńskiej grupy – Old Dixieland Players – którzy swoją Złotą Tarkę zdobyli trzydzieści lat temu. Co prawda, nie dali się namówić na wspólny występ z młodszymi kolegami po „jazzowym fachu”, ale Dixie Team – jak już rok temu wspomniał Waldemar Krystkowiak (nowyhoryzont.blog.pl, wpis z 9 lipca 2015 roku): nas wspomagają, dopingują.
Brawa dla organizatora koncertu – Mogileńskiego Domu Kultury. Tylko pozazdrościć pomysłów, zaplecza i konsekwencji w działaniu.


VIII.1

 

VIII.2

Spacja pięknie kosmiczna

GEORGE DORN SCREAMS SPACJA KOSMICZNA
2016
MAGDA POWALISZ – ŚPIEW, GITARA; RADOSŁAW MACIEJEWSKI – GITARA, ELEKTRONIKA; WOJCIECH TREMPAŁA – BAS, MARCIN KARNOWSKI – PERKUSJA (W UTWORZE NA KOŃCU ŚWIATA GOŚCINNIE JAKUB KAPSA – MELODYKA)
LICZĘ DO STU, SPACJA KOSMICZNA, MIRIADAMI, NA KOŃCU ŚWIATA, KOCI SZLAK, W CIENIU, SMUTKI, POCZĄSTKI

Jeżeli każdy zbiór dźwięków i słów, który zawiera w sobie choćby odrobinę smutku i melancholii sunących niespiesznie przez kolejne kilkadziesiąt minut jest wart poznania, to po Spację Kosmiczną należy sięgnąć bez chwili wahania!
Znam trzy albumy tej bydgoskiej grupy. O’Malley’s Bar – nie pałam sympatią. Snow Lovers Are Dancing – jest cudnie. Spacja Kosmiczna – wydawało się, że lepiej już nie będzie… aż tu nagle…
przez szyby
świt wpada
świt wpada
jesienny
(Począstki)
Spacja Kosmiczna – bardziej niż cudnie.