SBB za jakim się tęskniło

SBB ZA LINIĄ HORYZONTU
2016, POLSKIE RADIO SA
JÓZEF SKRZEK – ŚPIEW, INSTRUMENTY KLAWISZOWE; APOSTOLIS ANTHIMOS – GITARA; JERZY PIOTROWSKI – PERKUSJA, INSTRUMENTY PERKUSYJNE
ODWIECZNI WOJOWNICY, NAJWYŻSZY CZAS, 360 DO TYŁU, GORIS, ZA LINIĄ HORYZONTU, PACIFIC, ZIELONY, NIEBIESKI, ŻÓŁTY, SUITA NR 9

Nie wierzyłem w to, że najsłynniejsze trio, jakie grało pod szyldem SBB po wielu latach może stworzyć tak dobry album. Teraz pozostało mi tylko bić się w pierś, ponieważ Za Linią Horyzontu to dzieło wyśmienite – SBB za jakim się tęskniło słuchając ich płyt wydanych cztery dekady temu!

Z Ulrykiem w tle…

Trzydziesty dzień września roku 2011. Sesja naukowa w strzelneńskim LO, zorganizowana w ramach obchodów Roku Ulryka von Wilamowitz-Moellendorffa.
The Doors i zbiór studiów pod tytułem Amatorski ruch artystyczny na ziemi jeziorańskiej po drugiej wojnie światowej (współredagowany z kolegą Pawłem Politowskim). Rock i historia regionalna – dwie pasje, z których ta druga to już teraz tak lichutka „podnieta”, że czas najwyższy, żeby ją zarchiwizować – niech poczeka, być może kiedyś znowu zmienią się priorytety.


Fot.: Magdalena Lachowicz, zmiana jasności i kontrastu: erbe
Fot.: Magdalena Lachowicz, zmiana jasności i kontrastu: erbe

„Każda strona księżyca”

Pofantazjujmy. Jakimś zrządzeniem losu stanąłem przed możliwością wypełnienia czasu antenowego (na przykład dwóch godzin) w stacji radiowej, która nie boi się MUZYKI. Decyduję się na późny wieczór przechodzący w noc. To o tej porze w pełni można doświadczyć tak zwanej „magii radia”. I nie ma znaczenia, że te audycje często nie są wysłuchane do końca, bo trzeba wcześnie rano wstać, albo – co jeszcze bardziej bolesne – zaczyna się ich słuchać w pozycji leżącej i w miarę błogo upływającego czasu słuchacza dopada sen.
– Skoro inni mogą to robić, to i ja ze swoim „r” też spróbuję. Dobry wieczór. Ze sporą dawką niepewności mieszającej się z taką samą porcją radości zapraszam na muzyczną wycieczkę po moim kujawsko-wielkopolskim „fyrtlu”. Mogilno – Strzelno – Kruszwica, czyli znane z zabytków trzy prowincjonalne miasta, o których nie można powiedzieć, że są rockową pustynią.
Każda strona księżyca. Nawiązanie do Pink Floyd i zarazem sygnał, że jedynym ograniczeniem tematycznym są preferencje muzyczne autora audycji. Bo – teoretycznie rzecz biorąc – może być więcej moich wizyt w studiu. Ale tylko teoretycznie…
Oto kryteria wyboru do odsłony pierwszej: 1) nagranie oficjalne wydanie na płycie cd, której jestem posiadaczem, 2) wydane w ciągu ostatnich dziesięciu lat, 3) wystarczy, że na płycie został zarejestrowany choćby jeden artysta pochodzący z Mogilna, Strzelna lub Kruszwicy, 4) Lux Vera tylko w jednym fragmencie, bo jest wrzesień, a nie grudzień czy styczeń.

Zestaw utworów (kolejność nieprzypadkowa):
IVO PARTIZAN SZUKAMY (czas: 02:40, album: ZABIJ TEN CZAS)
IVO PARTIZAN CIĄGLE CZEKAM (03.50, ZABIJ TEN CZAS)
IVO PARTIZAN MENGELE (06:36, ZABIJ TEN CZAS)
SKUUND UCIEKAJ MOJE SERCE (4:30, PIOTR KACZKOWSKI MINIMAX.PL JAROCIN 2007)
SKUUND SAY (06:10,WIEŻA CIŚNIEŃ)
YOKO CHANEL KENNEDY (03:00, LET’S DO IT!)
YOKO CHANEL MÓJ ŚWIAT (04:38, LET’S DO IT!)
YOKO CHANEL FALL IN LOVE (02:40, LET’S DO IT!)
KUMKA OLIK KODUJĘ (2:56, PIOTR KACZKOWSKI MINIMAX.PL JAROCIN 2007)
CUDOWNY CZWARTEK MŁODOŚĆ (03:36, POPIÓŁ)
CUDOWNY CZWARTEK CZARNA RZEKA (02:57, POPIÓŁ)
CUDOWNY CZWARTEK BLUES (08:46, CZUDOWNY CZWARTEK)
AFTER BLUES & AGNIESZKA TWARDOWSKA DO KOGO IDZIESZ (07:25, „BLUES ŁĄCZY POKOLENIA”. LIVE)
AFTER BLUES & AGNIESZKA TWARDOWSKA CZARNO-CZARNY FILM (03:10, „BLUES ŁĄCZY POKOLENIA”. LIVE)
AFTER BLUES CICHE ULICE (02:50, PROSZĘ BARDZO)
LILLY HATES ROSES FENG SHUI (02:59, MOKOTÓW)
LILLY HATES ROSES KOSY I BZY (03:15, MOKOTÓW)
LUX VERA ACH BIADA HERODOWI (04:50, PASTORAŁKI)
MALARZE I ŻOŁNIERZE LALCZARKA (04:12, PIĘĆDZIESIĄTKA)
MALARZE I ŻOŁNIERZE ECHA (NIE BOJĘ SIĘ DESZCZU) (02:57, PIĘĆDZIESIĄTKA)
MALARZE I ŻOŁNIERZE PO PROSTU PASTELOWE (04:30, PIĘĆDZIESIĄTKA)

Wieża Centrum


Górująca nad Strzelnem Wieża ciśnień już od jakiegoś czasu nie pełni roli do jakiej została stworzona. Jest do zagospodarowania, a pomysłów nie brakuje (w sobotę 3 września 2016 roku – w ramach Narodowego Czytania – zawitało tam Quo vadis Sienkiewicza). Czy to dobre miejsce na koncerty? Miejsce zwane Wieża Centrum?


IX.2

 

IX.3

 

IX.4

Kupić, „odchudzić”, ograniczyć?

Kupić większy mebel? Można. Zyskam więcej przestrzeni na nowe nabytki. Ale skończy się to tym, że znowu ruszy lawina:
– O, promocja!
– Tego nie mam – może być dobre.
– Czekałem na tę reedycję!
I tak dalej, i tak dalej…
W ten sposób pozyskana wolna przestrzeń wypełni się w lawinowym tempie. A po jakimś czasie okaże się, że do nowości na półce nie mam ochoty wracać, ponieważ szybko zawiodły pokładane w nich nadzieje. Albo – co gorsza! – zbiór nadal będzie się rozrastał w tempie odwrotnie proporcjonalnym do mocy przerobowych, czyli czasu potrzebnego do delektowania się muzyką.
„Odchudzić” kolekcję? Dobre. Tylko jak to ma zrobić ktoś zdecydowanie odstający od normy w kwestiach związanych z gromadzeniem płyt kompaktowych, a sama myśl, żeby pożyczyć komukolwiek jakąkolwiek płytę wzbudza w nim trudny do opisania wstręt?
Ograniczyć zakupy, a każdy z albumów „prześwietlić” z dziesięć razy pod kątem atrakcyjności zapisanych na nim treści? Mądre. Wystarczy tylko pokonać płytoholizm. Bo – pytam się! – co zrobić, żeby już przestać przeglądać oferty z albumami Sigur Rós (tak na marginesie – od kilku miesięcy ceny na tym samym poziomie)?; jakie kroki podjąć, aby przy każdej nadarzającej się okazji nie wlepiać wzroku w okładkę z zapisem koncertu Voo Voo z Suwałki Blues Festival 2015 – Bielszy Odcień Bluesa? O katorgach związanych z wydaną na cd muzyką z Pszczółki Mai już nawet nie wspomnę…
Świat coraz bardziej beztrosko hasa po manowcach? Klimat płata coraz większe figle? Emeryt bez emerytury? Zapomniałem zrobić zakupy? Proszę nie zawracać głowy – mam ważniejsze problemy!