Z dziennika pewnego zgreda: Quebonafide i inni w Mogilnie

W.O.E.K., Rockin’ Style Crew, Musiel / Emce, Huku + LiveBand, Quebonafide
Amfiteatr w Mogilnie, 24 sierpnia
Organizatorzy: Mogileński Dom Kultury, Mogileńskie Porozumienie Społeczne, Młodzi Demokraci
Patronat honorowy: Burmistrz Mogilna Leszek Duszyński

Zróbcie hałas!, Zróbcie dla nas hałas!, Zróbcie ogromny hałas! i tym podobne. Albo: Od lewej, do prawej, od lewej do prawej, od lewej do prawej. Rzadziej: Zróbcie światło (tego się już nie robi zapalniczkami). I jeszcze – to już bardziej uniwersalne: Łapy w góreeee!!!!.
Nie ma sensu wskakiwać w buty Statlera i Waldorfa z The Muppet Show – każda muza ma swoje rytuały, a każde pokolenie swoją muzę. W.O.E.K., czyli mogilnianin Krystian Wołek już na samym początku wykrzyczał: Pieprzę twoje hejty, jeśli miałbym być szczery. Wyłącz to jak chceszdroga wolna, bardzo proszę. Koniec, kropka.
Zgadza się, pchany ciekawością nie czułem się dobrze w kilkutysięcznym tłumie nastolatków. Ale prawdą jest też to, że nie wszystko z tego, co zobaczyłem i usłyszałem mi się nie podobało: W.O.E.K. w utworze ze słowem „szepty” w tekście. Musiel / Emce z towarzyszeniem rockowego Free Road. Huku + LiveBand z Wiktorem Mazurkiewiczem w składzie – gra na perkusji gościa zespołu, Mikołaja Toczko (syn Krzysztofa „pARTyzanta” Toczko) i wręcz blacksabbathowy kawałek na zakończenie.


Teraz już wiem, co odpowiedzieć, gdy przy okazji jakiegoś spotkania czy uroczystości ktoś spyta – „Gdzie jest młodzież?”: Na koncercie Quebonafide i tych, którzy grają przed nim