After Blues „Proszę bardzo”

After Blues Proszę bardzo (2013, Jimmy Jazz Records)

Czy się to komuś podoba, czy nie – Agnieszka Twardowska chadza własnymi, popowymi ścieżkami. Ma do tego prawo. A publika – wybór.
Przyznaję, trudno mi przebrnąć przez jej nowe produkcje. Za to z niesłabnącą przyjemnością  słucham Proszę bardzo After Blues. To trzynasta płyta w dorobku zespołu, a druga z udziałem Agnieszki Twardowskiej (Strzelno. After Blues & Agnieszka Twardowska – Blues połączył pokolenia, nowyhoryzont.blog.pl, wpis z 25 listopada 2013 roku).
Używając „terazrockowej” skali ocen – Proszę bardzo poznać trzeba. Jednak niech nikogo nie zmyli zaaplikowany na początek Od rana czuję bluesa – równie żywiołowo zagrane jest jeszcze tylko Dziękuję bardzo. Ostatni – jak dotąd – przejaw aktywności fonograficznej Leszka Piłata (śpiew, perkusja, bas) i Waldemara Baranowskiego (chórki, perkusja, gitary) to pozycja dla lubiących bardziej balladowe klimaty. Takie z pogranicza bluesa i rocka oraz rocka i muzyki pop (zapewne Chyba coś nie tak i Puste ręce powstały z myślą o wokalistce rodem z kujawskiego Strzelna, którą słychać w czterech utworach), zagrane i zaśpiewane w stylowy, zdecydowanie nierewolucyjny sposób. Całość przyozdobiona fajną okładką.
Najlepsze fragmenty? Należy szukać wśród tych „po bluesie”: Rewolucja moich dni, Ciche ulice, Zaniki pamięci. I gitary Waldemara Baranowskiego – potrafią „załkać” jak u Nalepy (na przykład Rewolucja moich dni), odpowiednio „przygrzać” (solo w Dziękuję bardzo) czy być dostojnie klasyczne (Puste ręce).

Komu jeszcze To tylko dom w zwrotkach skojarzył się z utworem grupy Hey – Moja i twoja nadzieja?