Lux Vera – kolędy i pastorałki w Wilczynie

Lux Vera
Koncert kolęd i pastorałek
28 stycznia 2018 roku, Gminny Ośrodek Kultury w Wilczynie

Iwona Jasińska (śpiew), Piotr Barczak (puzon, śpiew), Andrzej Kortas (klarnet, śpiew), Adam Szymański (klawisze), Leszek Iwiński (gitara basowa), Arkadiusz Kubiak (perkusja), Maciej Nowak (gitara akustyczna). Lux Vera. Konsekwentnie pielęgnują swoje pastorałkowe poletko, a robią to w sposób – jak dla mnie – trudny do zaszeregowania. Być może powinienem jeszcze sporo muzyki w życiu posłuchać, może jednak jest tak, że ich granie skutecznie wymknie się każdej próbie umieszczenia w tak zwanej muzycznej szufladce. Proponuję nie przegapić następnej okazji i wybrać się na koncert Lux Very, bo warto. Przedwczoraj w Wilczynie było niewiele ponad trzydzieści osób. Nie uważam, że to mało, ale nie można nie zwrócić uwagi na fakt, że zespół nie promował tego wydarzenia w Strzelnie (zakładam, że GOK skupił się na mieszkańcach Wilczyna i okolic).
Prawie sześćdziesiąt minut. Zaprezentowali utwory z wydanych w 2015 roku Pastorałek, w tym klimatyczny, najlepszy na płycie i zarazem chyba najbardziej mroczny fragment w twórczości grupy – Ach biada Herodowi. Piotr Barczak: Teraz doszliśmy do apogeum naszego koncertu, czyli nie będzie to ani pastorałka, ani kolęda. Tak prawdę mówiąc, nie wiadomo, co to będzie, bo będzie się krew tu lała. Ale – niestety – taka historia Bożego Narodzenia też jest, że mamy tego Heroda złego i on wysyła te wojska […].

Lux Vera Pastorałki
2015 (wydawnictwo własne)

Chciałoby się rzec: nareszcie! Po  trzech latach od dokonania  pierwszych nagrań u Zbyszka Florka w Inowrocławiu, opublikowania w Internecie i grania na koncertach, pastorałki strzelneńskiej Lux Very są dostępne na cd.
Dzięki Pastorałkom ten przedświąteczny czas (za trzy dni Boże Narodzenie 2015), upływa mi szczególnie sympatycznie. Po pierwsze dlatego, że muzykują tu moi znajomi (Iwona Jasińska – śpiew, Andrzej Kortas – klarnet i śpiew, Piotr Barczak – puzon i śpiew, Maciej Nowak – gitara, Leszek Iwiński – bas, Arkadiusz Kubiak – perkusja, gościnnie: Michał Witkowski – gitara), a w Strzelnie nieczęsto wydaje się płyty z dokonaniami rodzimych artystów. Po drugie dlatego, że nie muszę się silić, żeby przetrwać te siedem utworów, zaczerpniętych z wydanego krótko po drugiej wojnie światowej śpiewnika, ale – zarówno w warstwie tekstowej, jak i muzycznej – znacznie poprzerabianych. Bo propozycja Lux Very to muzyka świątecznie niesztampowa, dobra alternatywa do znanych, a często już ogranych piosenek bożonarodzeniowych (nie mam tu na myśli kolęd). Ze względów finansowych CD z prawie (tylko) półgodzinną zawartością (W Betlejem przy drodze, A to co ziemianie, Nuż my bracia pastuszkowie, Wszystek świat, Ach biada Herodowi, Cieszmy się, Pasterze paśli), zostało zapakowane w kopertę z równie niesztampową, co muzyka okładką – bez lampek, stroików, czy wnętrza świątecznie wystrojonego kościoła.

(Nowy Horyzont. Hałas niszczy zdrowie, jednodniówka pierwsza / 16.01.2016, strona 18)

Były też pastorałki, których próżno szukać na albumie. Żywiołowe Kaczka pstra oraz ta z wplecionym fragmentem z Igora Strawińskiego i innych kompozytorów (Piotr Barczak: Przeróbka przeróbki i przeróbki jeszcze),  nastrojowe Jezu, śliczny kwiecie i Śliczna panienka, trochę zepsuta przez – buczący przez cały koncert – bas (urok naszych sal koncertowych). Wypadły świetnie. Czas na Pastorałki II.
Grane przez Lux Verę utwory zostały zaczerpnięte z pewnego śpiewnika, o czym zespół przypomina przy każdej nadarzającej się okazji. Ale dopiero w Wilczynie dowiedziałem się, że… nieuczciwość Piotra uratowała tę książkę przed unicestwieniem. Piotr Barczak (cała konferansjerka – jak zawsze – pełna charakterystycznych „zacięć” i humoru): Ten zbiór jest bardzo stary, bo z 1946 roku. Pikanterii dodaje fakt, że on został uzyskany ze spalonej biblioteki. Proszę sobie wyobrazić, jak biblioteka płonie, płomienie sięgają już trzeciego piętra, a ja tam wchodzę i ten zbiór zabieram… Tylko że to wszystko jest nieprawda. Po prostu ja z tej biblioteki pożyczyłem tę książkę i trzy lata nie oddawałem. W drugim roku nieoddawania mojego, spłonęła ta biblioteka. A u mnie się szczęśliwie ta książka zachowała.
W programie koncertu były też kolędy. Trzy: Dzisiaj w Betlejem, Cicha noc, święta noc oraz zagrane w duchu dixielandowym Przybieżeli do Betlejem pasterze.

PS soundcloud.com/luxvera