Hugo Race & Michelangelo Russo „John Lee Hooker’s World Today”

Hugo Race & Michelangelo Russo John Lee Hooker’s World Today (2017, Gusstaff Records)

– Człowieku, zrób coś z tym krzesłem!
– Taaa, może jutro…
Ma rację. Mi też się zdarza dźwięki wydawane przez tego grata pomylić z tym, co proponują panowie Hugo i Michelangelo. Ale już nic nie mówię. Tak naprawdę, najchętniej w ogóle bym się nie odzywał. Za to bardzo lubię to krzesło, ten zadaszony kawałek świata z widokiem na niebo i pustkę po horyzont, a także… sączy się, jeszcze chłodne… do ich grania wyśmienicie pasuje…
– Bob, proszę, przestań się bujać.
Jakby to skrzypienie miało jakieś znaczenie. Hugo i Michelangelo na pewno nie mieliby nic przeciwko temu. Czy oni w ogóle by zauważyli, że jest tu ktoś jeszcze? Tną tego swojego trans-Hookera, jak to w bluesie, na jedno kopyto, ale jakby wolniej, bardziej klimatycznie, monotonnie, duszno. A kowbojki uwierają, koszula lgnie do ciała, nie ma czym oddychać… Rzut oka na horyzont – błyska się, będzie burza…

PS Podziękowania dla Artura Łuczaka, który polecił mi ten album.