„AlterBiba”. Pierwiastek alternatywny

Jakieś plany na pierwszy niedzielny wieczór listopada? Proszę zanotować: aleja Niepodległości w Inowrocławiu (budynek Hali widowiskowo-sportowej), Kropa Pub, godz. 18:00 – Ivo Partizan, Corr i MegaraŻ.
AlterBiba to inicjatywa członków grupy Corr. Za całość odpowiada basista, Wojciech „Pająk” Krzyżanowski:
Od dłuższego czasu kołatała się w mojej głowie myśl, aby organizować w naszym mieście cykl koncertów, podczas których mogłyby się zaprezentować również młode zespoły z naszego regionu. Koncertów, na które zapraszane byłyby kapele grające muzykę inną niż ta, którą usłyszeć można na co dzień w radio czy w telewizji. Stąd pomysł, aby w nazwie był pierwiastek alternatywny.
Bardzo dobra współpraca z inowrocławskim klubem Kropa Pub, w którym odbędzie się koncert, zapowiada bardzo interesujące wydarzenie.
Póki co, obyło się bez sponsorów i wsparcia ze strony różnych instytucji. Kiedy spotka się na skrzyżowaniu dróg kilku zapaleńców, pozytywnie zakręconych szaleńców, to może się zdarzyć, że zrobią wszystko, aby znowu coś wykombinować [śmiech]. A tak poważnie, to dzięki osobom, które poświęcają swój czas oraz fundusze, istnieje możliwość, aby organizować tego typu imprezy. Zawsze w takim momencie ktoś jest pominięty, ale chciałbym podziękować w szczególności Oskarowi oraz Brynolowi.
Na koniec to, co najważniejsze – zespoły. Kapele, które wystąpią podczas tego koncertu, reprezentują bardzo podobne nurty. Gatunki, w których się obracają bardzo dobrze się uzupełniają. MegaraŻ to ogromna dawka energii, potężna sekcja, ostre, gitarowe riffy, vintage’owy bas. Corr – psychodeliczna gitara połączona z ciężkim brzmieniem oraz delikatny, kobiecy wokal, mieszanka wybuchowa. No i gwiazda wieczoru – Ivo Partizan, legenda alternatywnej sceny, laureat jarocińskiego festiwalu w 1985 roku. Pojawią się znane utwory, jak „Mengele” czy „Zabij ten czas” oraz te współczesne, na przykład „Kobieta żul”, czy „Ezoteryczna”. Klimat jaki stworzą na pewno zostanie w naszych głowach przez długi czas.


Fotka z koncertu

Sporo zdjęć musiało upłynąć zanim zrozumiałem, że jeżeli obiekt nie mieści się w kadrze lub zabrakło ostrości, nie musi to oznaczać – do kosza. Najczęściej wystarczy drobna korekta kontrastu lub zmiana kolorów na czerń i biel, a zdjęcie może zmienić swą wartość.
Inna sprawa, że zamiar zaopatrzenia się w bardziej profesjonalny sprzęt fotograficzny, w najbliższej przyszłości nie doczeka się realizacji, ponieważ wiem, iż ciągle brakuje mi motywacji, żeby nauczyć się robić dobre zdjęcia dobrym sprzętem (w tym miejscu należy zaznaczyć, że każde
W związku z powyższym pozostaje jedno – przeciętne zdjęcia przeciętnym sprzętem. I zdanie się na przypadek, bo każda z zaprezentowanych poniżej fotek to nie efekt zamierzony, a właśnie przypadek. Do tego drobna korekta (w przypadku zdjęcia numer 9 – znaczna) i fotograf – amator… ma frajdę. :-)


SBB (2014, Blues na Świecie Festival w Świeciu)

 

State Urge (2014, VIII Festiwal Rocka Progresywnego im. Tomasza Beksińskiego w Gniewkowie)

 

Ivo Partizan (2015, Spichlerz Polskiego Rocka w Jarocinie)

 

Ponad Chmurami (2017, Miejska Biblioteka Publiczna w Strzelnie)

 

Within Temptation (2012, Jarocin Festiwal)

 

SBB (2014, Blues na Świecie Festival w Świeciu)

 

Voo Voo (2012, Jarocin Festiwal)

 

Strachy Na Lachy (2012, Dni Strzelna)

 

Ivo Partizan w (2015, Kino Wawrzyn w Mogilnie)

 

Lao Che (2012, Jarocin Festiwal)

Ivo Partizan. „Klimat zimowego poranka”

Dla mogileńskiego Ivo Partizan rok 2016 był bardzo udany. Przede wszystkim – płyty.  Po ponad trzydziestu latach od powstania, grupa wydała album studyjny (Zabij Ten Czas), ukazał się też zapis chyba  ich najważniejszego w minionym roku koncertu (Rock Na Bagnie 2. lipca 2016). Czy to przełożyło się na coś więcej, niż radość płynącą z grania? Dariusz Ruciński (menedżer): Faktycznie, miniony rok był naprawdę udany. Fajne koncerty, udany występ na festiwalu RnB, a co za tym idzie płytka koncertowa z tego właśnie festiwalu. To wszystko na pewno w pewien sposób przełożyło się na nowe kontakty i jakieś tam propozycje grania. Choć nie jest ich tak wiele jak mogłoby się wydawać. Wiesz… Powiem ci, że właściciele klubów, w których graliśmy mówią, że obecnie jest kryzys frekwencji na rockowych koncertach. Młodzi wolą obecnie słuchać disco polo. Straszne!!! Tak obserwuje nasze koncerty i… stwierdzam, że w większości przychodzą na nie ludzie w naszym wieku lub blisko tego. Byłem w ubiegłym roku na koncercie Dezertera i dokładnie to samo. Młodych fanów można było policzyć na palcach. Dziwnych czasów dożyliśmy. Ale dzięki festiwalowi RnB zyskaliśmy wielu nowych fanów, którzy zaszczycili nas ponownie swoją obecnością na koncertach w Białymstoku i Łodzi. To bardzo miłe. Czytaj dalej Ivo Partizan. „Klimat zimowego poranka”

Kilka plusów i minus

IVO PARTIZAN ROCK NA BAGNIE 2. LIPCA 2016
2016, SZOP NA BAGNIE
LESZEK DUSZYŃSKI – GITARA, WOKAL; SŁAWEK RUCIŃSKI – GITARA, KAROL WALKOWSKI – BAS, MACIEJ ADAMSKI (MEC) – WOKAL, AREK KUBIAK – PERKUSJA
ZABIJ TEN CZAS, WYRAZ TWARZY, GDZIE JEST BÓG?, WALC NR 1, KIM JESTEM, WIERSZ DLA NIEZNAJOMEGO PRZYJACIELA NAPISANY, KOBIETA ŻUL, EZOTERYCZNA, PUSTKA, CIĄGLE CZEKAM, MENGELE

Drugi w tym roku album sygnowany nazwą Ivo Partizan (jak zapowiedział wydawca – pierwszy w serii Oficjalny Bootleg Bagienny).
Kilka interesujących nowości na cd (na czele z moim faworytem – utworem Wyraz twarzy).
W zestawie Mengele, Zabij ten czas, Wiersz dla nieznajomego przyjaciela napisany i Ciągle czekam.
Nie słychać podziału na stare i nowe Ivo Partizan.
Jest chropowato, surowo, autentycznie.
Wszystko pięknie? Prawie wszystko. Irytuje mnie publiczność, która… chyba została dodana do tego koncertu już po 2 lipca 2016 roku. Jeżeli tak było to proszę mi powiedzieć: po co?

„Teraz jest nowy wiatr”

Rozmowa z Leszkiem Duszyńskim – członkiem zespołu Ivo Partizan (wokal i gitara plus harmonijka klawiszowa w utworze Mengele), burmistrzem Mogilna.

***

Kiedy Leszek Duszyński uświadomił sobie, że muzyka rockowa to coś więcej niż tylko rozrywkowy dodatek do życia?
To było na początku lat osiemdziesiątych. W kraju powstała Solidarność. Wszystko zaczęło się na nowo organizować – ludzie uwierzyli, że można zmienić ten „syf”. Również wtedy nastąpił olbrzymi wysyp zespołów rockowych, w szeroko pojętym tego słowa znaczeniu. Słuchało się przeróżnej muzyki, ale tak naprawdę największe wrażenie wywarła na mnie muzyka punkowa i zimnofalowa, taka alternatywna muzyka.
Z Darkiem Rucińskim, Sławkiem Rucińskim i Mariuszem Twarużkiem też spróbowaliśmy swoich sił w graniu. To był trzon przyszłego Ivo Partizan. Czytaj dalej „Teraz jest nowy wiatr”

Jest dobrze, jest dobrze!

IVO PARTIZAN ZABIJ TEN CZAS
2016
MACIEJ „MEC” ADAMSKI – WOKAL, LESZEK DUSZYŃSKI – WOKAL, GITARA, MELODYKA; SŁAWEK RUCIŃSKI – GITARA, KAROL WALKOWSKI – GITARA BASOWA, AREK KUBIAK – PERKUSJA (UTWORY CIĄGLE CZEKAM I KOBIETA ŻUL NAGRANO W SKŁADZIE: LESZEK DUSZYŃSKI – WOKAL, GITARA; SŁAWEK RUCIŃSKI – GITARA, KAROL WALKOWSKI – GITARA BASOWA, MARIUSZ TWARUŻEK – PERKUSJA)
ZABIJ TEN CZAS, TAK WIELU BYŁO NAS, MENGELE, WALC NR 1, PRZEZ MOMENT PRZEZ CHWILĘ, WIERSZ DLA NIEZNAJOMEGO PRZYJACIELA NAPISANY, CIĄGLE CZEKAM, KOBIETA ŻUL, NAŁOGOWY ODWYK, ODEZWIJ SIĘ, JUŻ NIE MYŚLĘ, SZUKAMY

Soczyste i przestrzenne. Nareszcie znane mi utwory Ivo Partizan z lat osiemdziesiątych (Zabij ten czas, Mengele, Walc nr 1) z płyty brzmią tak jak zawsze chciałem, żeby zabrzmiały.
Plus kolejny – na płycie jest Tak wielu było nas. Zaprezentowane w czasie ubiegłorocznego koncertu w Mogilnie wręcz poraziło. Nie tylko dlatego, że po wielu, wielu latach przy mikrofonie stanął pierwszy wokalista grupy – Maciej „Mec” Adamski.
Jest też Szukamy. Piękne zakończenie, w klimacie dawnego Ivo Partizan i zarazem trzeci fragment Zabij Ten Czas z udziałem Macieja Adamskiego. Zgaduję, że to – podobnie jak Tak wielu był nas – jedno z odnalezionych w ubiegłym roku przez Sławka Rucińskiego archiwalnych nagrań zespołu. Tylko zgaduję, bo płyta została wydana w wersji „mniej niż standard”. Kojarzone z gazetowymi dodatkami tekturowe pudełeczko na płytę kompaktową to zdecydowanie za mało jak na tak długo wyczekiwany album!
Zabij Ten Czas potwierdza fakt, że już chyba zawsze będzie podział na twórczość Ivo Partizan sprzed lat trzydziestu – wypełnione smutkiem zimnofalowe granie i to, co muzycy mają do zaproponowania dzisiaj, czyli zadziornie gitarową alternatywę w zdecydowanie bardziej optymistycznych barwach. Bardzo interesującą alternatywę (tylko do utworów Przez moment przez chwilę i Kobieta żul – nie wiadomo dlaczego – zapałałem mniejszą sympatią). Ale przecież panowie już na koncertach udowodnili, że mają do zaproponowania coś więcej niż: To my, graliśmy na „Jarocinie ’85” i „’86”!. Tak, tak, nie pozostało nic innego jak przestać kojarzyć zespół tylko z dołującą muzyką i zacząć unikać schematycznego myślenia: Niemożliwe, okładka płyty Ivo Partizan nie może nie być czarno-biała!.

PS. Czekam na ciebie i Kobieta żul to nagrania, które są już znane z epki RiD (dzisiaj ten zespół można nazwać wstępem do działalności reaktywowanego Ivo Partizan) Edycja Limitowana z 2014 roku. Sympatyczne zaakcentowanie, że perkusistą zespołu jest też Mariusz Twarużek, który obecnie nie może grać ze względów zdrowotnych.