Dni Strzelna 2017: Lux Vera wszechstronna

Kilka miesięcy temu swoje granie podzielili na trzy nurty, a na zorganizowanym 16 czerwca – w ramach Dni Strzelna 2017 – koncercie zaprezentowali się w trzech wcieleniach. W kościele św. Trójcy była mowa o uwielbieniu, kompozycjach do poezji ojca Kazimierza Łabińskiego i muzyce opartej na starych tekstach (więcej tutaj), natomiast w ubiegły piątek – w sali strzelneńskiego Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Rekreacji – o poezji śpiewanej (utwory do prac laureatów jednej z edycji konkursu Ogólnopolskie Literackie Spotkania Pokoleń Kruszwica – Kobylniki), pieśni religijnej (w trzech częściach Hymn do matki do słów ojca Łabińskiego) i poezji patriotycznej (Modlitwa o wschodzie słońca Kaczmarskiego, Taki kraj Pietrzaka i Psalm stojących w kolejce Prońko); na koniec zagrali jeszcze Rzuć wszystko co złe Wodeckiego.
Czy ta muzyczna wszechstronność doprowadzi zespół do tego, że na warsztat wezmą kilka punk rockowych klasyków? Na przykład Lux Vera gra Niezwyciężonego Armii – jestem przekonany, że wyszliby z tego obronną ręką. Być może ich granie bywa stylistycznie przekombinowane (opinia jednego z uczestników piątkowego koncertu), może niekiedy warto spróbować „okroić” instrumentarium, ale każdym występem udowadniają, że nie boją się wychodzić poza prowincjonalne schematy muzyczne. Po koncercie ktoś powiedział: Lubię Lux Verę. Gdzie oni – tam ja. Podpisuję się pod tym.
Lux Vera: Iwona Jasińska (wokal), Leszek Iwiński (bas), Arkadiusz Kubiak (perkusja, instrumenty perkusyjne, klawisze), Maciej Nowak (gitara), Piotr Barczak (puzon, klawisze), Andrzej Kortas (klarnet, wokal).


Piotr Barczak: Poturba, Lux Vera, Dixie Team

Siódmego kwietnia minął termin nadsyłania zgłoszeń do XX Konkursu Muzyki Folkowej Polskiego Radia Nowa Tradycja. Konkurs jest integralną częścią festiwalu folkowego o tej samej nazwie. Gdy na portalu polskieradio.pl znalazłem informację o naborze, w głowie zakołatało pytanie: czy Piotr Barczak czegoś nie kombinuje w tym kierunku? Bo Nowa Tradycja kojarzy mi się właśnie z nim – w końcu lat dziewięćdziesiątych,  wraz ze strzelneńskim zespołem Do Widzenia spróbował swoich sił w tym konkursie, a festiwal nierzadko przewija się w muzycznych rozmowach z Piotrem.
Spytałem go o Poturbę, bo ten zespół folkiem stoi. Głównym problem w zespole Poturba są próby, a raczej ich brak. Wiedzieliśmy o naborze do „Nowej Tradycji”, ale brak spotkań, a co za tym idzie wyćwiczenia programu spowodował, że nagrany w Inowrocławiu materiał był dość słabej jakości i zdecydowaliśmy go nie wysyłać. Co zarejestrowali? Nagraliśmy cztery nasze stare opracowania pieśni kujawskich, głównie ze zbiorów Kolberga.
Poturba to Andrzej Kortas i Mirosław Marczyński (obaj z Inowrocławia) oraz Piotr Barczak (Strzelno). Czyli od niezapomnianego koncertu w rotundzie św. Prokopa w Strzelnie sprzed prawie roku, kiedy to wystąpili – nie pierwszy i nie ostatni raz – wspólnie z zespołem ludowym Kruszowianki, nic się nie zmieniło. Plany mamy takie, aby ćwiczyć, bo ostatnio nic razem nie gramy – chcemy nowe utwory zrobić. Planów koncertowych nie ma (chyba że coś wpadnie). Płyta? Na razie nie planujemy, bo materiał wymaga dobrego wyćwiczenia.
Tyle Nowa Tradycja.
Wiadomo, że Poturba to niejedyna grupa z Piotrem Barczakiem w składzie. Skorzystałem więc z okazji i w naszej – prowadzonej za pośrednictwem Internetu – rozmowie pojawił się wątek grup Lux Vera (Strzelno) i Dixie Team (Mogilno).
Z Lux Vera działamy prężniej. Po odejściu Waldka Krystkowiaka na jego miejsce wskoczył Adam Szymański [klawisze – przyp. RB]. Cały czas robimy nowe piosenki do słów księdza Łabińskiego. Może będzie ich tyle, że jakąś płytę będzie można zrobić. Kłopot jest, gdzie tą muzykę grać, bo nie jest ona łatwa i przyjemna (takie wiersze, co zrobić), a jednocześnie nie na tyle awangardowa, żeby na przykład w Mózgu w Bydgoszczy ją zagrać.
O tym, że twórczość grupy nie należy do nurtu „muzyka łatwa i przyjemna”, przekonałem się na koncercie w kościele św. Trójcy w Strzelnie, w październiku 2016 roku (o koncercie tutaj). Nie oznacza to jednak, że grać przestali. W grudniu – z okazji rocznicy stanu wojennego – zagraliśmy koncert z opracowanymi przez zespół utworami patriotycznymi (między innymi Kaczmarski, Pietrzak), a w świątecznym czasie trzy koncerty z naszymi pastorałkami. A jeśli chodzi o plany na przyszłość to w maju może się uda z innymi zespołami (wstępne rozmowy już zostały przeprowadzone) zorganizować koncert pieśni maryjnych z okazji objawień fatimskich. Może to być nawet kilka koncertów w różnych miejscach.
A Dixie Team? Grupa działa, koncertuje, ale… już bez Piotra Barczaka w składzie – na dzisiaj dla niego to rozdział zamknięty. Ale różne rzeczy się w jazzie tradycyjnym zdarzają, bo – na przykład – z Old Dixieland Players też przy końcu lat dziewięćdziesiątych odszedłem, ale około 2010 roku ponownie byłem w składzie tego zespołu.

Lux Vera. Trzy nurty

Piotr Barczak repertuar zespołu podzielił na trzy nurty. Mówił o tym podczas wczorajszego występu Lux Very w kościele św. Trójcy w Strzelnie, zorganizowanego przez strzelneńską Parafię oraz Muzeum – Romański Ośrodek Kultury im. Ottona i Bolesława z okazji rocznicy konsekracji stojącej na Wzgórzu św. Wojciecha bazyliki.
Zaczęli od znanej z tegorocznych Światowych Dni Młodzieży pieśni Błogosławieni miłosierni i dynamicznej, „wpadającej w ucho” Mieszko z tekstem zainspirowanym dziełem Anonima tak zwanego Galla.
Później przyszedł czas na pierwszy ze wspomnianych nurtów – uwielbieniowy. Przez moment zacząłem się obawiać, że ten wieczór upłynie właśnie pod znakiem takich właśnie pieśni, a przecież nie dla Jesteś królem i Chwalę ciebie Panie na Lux Verę się wybrałem. Na szczęście na tych dwóch utworach się skończyło. Hymn do Matki, Minuskuła, Bez ciebie Maryjo z wierszami ojca Łabińskiego oraz Pieśń słoneczna do słów św. Franciszka (te i Mieszko to kompozycje Piotra Barczaka), czyli dwa kolejne nurty – kompozycje do poezji związanego z Markowicami ojca Kazimierza Łabińskiego oraz muzyka oparta na starych tekstach – to zdecydowanie bardziej interesujące, ambitne i trudniejsze w odbiorze oblicze zespołu.
Przypuszczam, że Iwona Jasińska, Andrzej Kortas, Maciej Nowak, Waldemar Krystkowiak, Leszek Iwiński, Piotr Barczak i Arkadiusz Kubiak celowo program występu ułożyli w ten sposób, żeby już „na dzień dobry”, a raczej „na dobry wieczór” – koncert rozpoczął się kilka minut po godzinie siódmej wieczorem – nie zagrać czegoś, co moim zdaniem może aspirować do miana mini suit, a co chyba nie wszystkim zebranym w kościele przypadło do gustu. Mi się podobało. Czekam na płytę!


X.1

 

X.2

„Każda strona księżyca”

Pofantazjujmy. Jakimś zrządzeniem losu stanąłem przed możliwością wypełnienia czasu antenowego (na przykład dwóch godzin) w stacji radiowej, która nie boi się MUZYKI. Decyduję się na późny wieczór przechodzący w noc. To o tej porze w pełni można doświadczyć tak zwanej „magii radia”. I nie ma znaczenia, że te audycje często nie są wysłuchane do końca, bo trzeba wcześnie rano wstać, albo – co jeszcze bardziej bolesne – zaczyna się ich słuchać w pozycji leżącej i w miarę błogo upływającego czasu słuchacza dopada sen.
– Skoro inni mogą to robić, to i ja ze swoim „r” też spróbuję. Dobry wieczór. Ze sporą dawką niepewności mieszającej się z taką samą porcją radości zapraszam na muzyczną wycieczkę po moim kujawsko-wielkopolskim „fyrtlu”. Mogilno – Strzelno – Kruszwica, czyli znane z zabytków trzy prowincjonalne miasta, o których nie można powiedzieć, że są rockową pustynią.
Każda strona księżyca. Nawiązanie do Pink Floyd i zarazem sygnał, że jedynym ograniczeniem tematycznym są preferencje muzyczne autora audycji. Bo – teoretycznie rzecz biorąc – może być więcej moich wizyt w studiu. Ale tylko teoretycznie…
Oto kryteria wyboru do odsłony pierwszej: 1) nagranie oficjalne wydanie na płycie cd, której jestem posiadaczem, 2) wydane w ciągu ostatnich dziesięciu lat, 3) wystarczy, że na płycie został zarejestrowany choćby jeden artysta pochodzący z Mogilna, Strzelna lub Kruszwicy, 4) Lux Vera tylko w jednym fragmencie, bo jest wrzesień, a nie grudzień czy styczeń.

Zestaw utworów (kolejność nieprzypadkowa):
IVO PARTIZAN SZUKAMY (czas: 02:40, album: ZABIJ TEN CZAS)
IVO PARTIZAN CIĄGLE CZEKAM (03.50, ZABIJ TEN CZAS)
IVO PARTIZAN MENGELE (06:36, ZABIJ TEN CZAS)
SKUUND UCIEKAJ MOJE SERCE (4:30, PIOTR KACZKOWSKI MINIMAX.PL JAROCIN 2007)
SKUUND SAY (06:10,WIEŻA CIŚNIEŃ)
YOKO CHANEL KENNEDY (03:00, LET’S DO IT!)
YOKO CHANEL MÓJ ŚWIAT (04:38, LET’S DO IT!)
YOKO CHANEL FALL IN LOVE (02:40, LET’S DO IT!)
KUMKA OLIK KODUJĘ (2:56, PIOTR KACZKOWSKI MINIMAX.PL JAROCIN 2007)
CUDOWNY CZWARTEK MŁODOŚĆ (03:36, POPIÓŁ)
CUDOWNY CZWARTEK CZARNA RZEKA (02:57, POPIÓŁ)
CUDOWNY CZWARTEK BLUES (08:46, CZUDOWNY CZWARTEK)
AFTER BLUES & AGNIESZKA TWARDOWSKA DO KOGO IDZIESZ (07:25, „BLUES ŁĄCZY POKOLENIA”. LIVE)
AFTER BLUES & AGNIESZKA TWARDOWSKA CZARNO-CZARNY FILM (03:10, „BLUES ŁĄCZY POKOLENIA”. LIVE)
AFTER BLUES CICHE ULICE (02:50, PROSZĘ BARDZO)
LILLY HATES ROSES FENG SHUI (02:59, MOKOTÓW)
LILLY HATES ROSES KOSY I BZY (03:15, MOKOTÓW)
LUX VERA ACH BIADA HERODOWI (04:50, PASTORAŁKI)
MALARZE I ŻOŁNIERZE LALCZARKA (04:12, PIĘĆDZIESIĄTKA)
MALARZE I ŻOŁNIERZE ECHA (NIE BOJĘ SIĘ DESZCZU) (02:57, PIĘĆDZIESIĄTKA)
MALARZE I ŻOŁNIERZE PO PROSTU PASTELOWE (04:30, PIĘĆDZIESIĄTKA)

Strzelno, koncert w kościele. Od chorałów gregoriańskich do Galla Anonima

Bardzo interesująca różnorodność. Tak najkrócej można podsumować zorganizowany w ramach obchodów Jubileuszu 1050-lecia chrztu Polski niedzielny (10 kwietnia) koncert w strzeleńskiej bazylice. Chorały gregoriańskie tematycznie związane ze świętami wielkanocnymi w wykonaniu Męskiego Zespołu Wokalnego Tempus Clausum, który z towarzyszeniem trzech puzonów wykonał też fragment mszy przeznaczonej dla Zakonu św. Łazarza, twórczość Wacława z Szamotuł, Mikołaja Gomółki i Feliksa Nowowiejskiego zaprezentowana przez Chór Harmonia, pierwsza część Symfonii Organowej nr 2 Feliksa Nowowiejskiego w interpretacji Tomasza Nowaka oraz Gall Anonim i poezja o. Kazimierza Łabińskiego w utworach grupy Lux Vera… A wszystko to w ciągu kilkudziesięciu minut. Nie było czasu na nudę.
Tempus Clausum z Inowrocławia (Tomasz Nowak, Tomasz Kucharski, Piotr Sobczak, Andrzej Kortas, Piotr Barczak). Jak sięgam pamięcią to już moje trzecie spotkanie z chorałami gregoriańskimi w strzeleńskim kościele. Robią na mnie coraz większe wrażenie i… coraz bardziej kojarzą się z twórczością grupy Dead Can Dance.
Tempus Clausum plus trzy puzony, na których zagrali: Krzysztof Kucharski, Przemysław Ciesielski, Łukasz Kalaczyński. Męski Zespół Wokalny i puzony – dla mnie niespotykane połączenie. Co do efektu – trudno mi się jednoznacznie zdeklarować.
Chór Harmonia ze Strzelna pod dyrekcją Eweliny Boesche-Kopczyńskiej (soprany: Edyta Modrzejewska, Lidia Jackowska, Karolina Kubiak, Maria Dobrzyńska, Renata Lessnau, Małgorzata Farynowska; alty: Jolanta Jackowska, Arleta Kluczyńska, Mirosława Walkiewicz, Krystyna Witulla, Ilona Stręk, Hanna Wróblewska; tenory: Mieczysława Staśkowiak, Michał Staśkowiak; basy: Mariusz Jackowski, Ireneusz Jackowski, Jacek Jackowski, Piotr Jackowski). Jak zawsze profesjonalnie, zarówno pod względem wykonawczym, jak i wizualnym. Ja jednak do występu jakiegokolwiek chóru bez udziału instrumentów nie mogę się przekonać.
Tomasz Nowak. Z pochodzenia strzelnianin, którego zapamiętałem jako pasjonata historii regionalnej. Nie sądziłem, że kiedykolwiek ten młody człowiek zaskoczy mnie swoją grą na organach. Te kościelne tego dnia zabrzmiały szczególnie potężnie, z pasją. Brawo! Skojarzenia? Emerson, Lake and Palmer.
Strzeleńsko-inowrocławska Lux Vera (Iwona Jasińska, Arkadiusz Kubiak, Leszek Iwiński, Maciej Nowak, Piotr Barczak, Andrzej Kortas, Waldemar Krystkowiak). Szczególnie spodobał mi się drugi z zaprezentowanych utworów, ze słowami Galla Anonima o chrzcie Mieszka I i udziałem Chóru Harmonia – kolejny dowód na to, że Lux Vera zaczyna gustować w coraz bardziej rozbudowanych formach.
Parafia p.w. św. Trójcy w Strzelnie planuje kolejne koncerty w ramach obchodów wspomnianego Jubileuszu 1050-lecia chrztu Polski, co cieszy niezmiernie. Mam też nadzieję, że następnym razem organizatorzy postarają się o stworzenie lepszego klimatu do obcowania z muzyką (proponuję zacząć od przygaszenia większości świateł w kościele) i postarają się o to, żeby wszyscy wykonawcy byli bliżej publiczności, a nie kryli się przy głównym ołtarzu.