Czytaj, na zdrowie!

W domu, rzecz jasna!

Zgodnie z obowiązującymi standardami w dzisiejszym, rozpędzonym do niewiarygodnej prędkości świecie, należy napisać: ówcześni strzelneńscy NIE-SPOŁECZNICY książko-krążeniem próbowali zarazić innych już w odległej przeszłości. Udało się kilkanaście miesięcy temu, zaledwie kilka tygodni po pierwszej rozmowie z szefem miejscowego Domu Kultury.

Kronikarzem jestem coraz słabszym, więc przyjąć należy, że w zakorkowanym (z powodu braku obwodnicy) mieście, książki zaczęły krążyć w marcu 2019 roku. Półka zawisła przy wejściu głównym do okazałego budynku przy ulicy Gimnazjalnej 26, do współpracy udało się pozyskać bibliotekę Parafialną oraz Miejską, a podejście obywateli… od początku zdradzało zacięcie czytelnicze – książki krążą, a te nowe to nawet niezwykle rzadko wracają do obiegu.

Nowe, czyli pozyskane od wydawnictw za zupełną darmochę. W ciągu roku trafiło do nas ponad sto pięćdziesiąt egzemplarzy (Gdańskie Towarzystwo Psychologiczne, Instytut Pamięci Narodowej, Olesiejuk, Media Rodzina, Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego, BIS, Adam Marszałek, Ossolineum, Tipi, Czarna Owca, Rebis), choć nie ma co ukrywać, że w ostatnich miesiącach źródło wyschło prawie zupełnie, wcale nie z powodu koronawirusa. Szukamy pomysłu na ciąg dalszy, ponieważ zasilanie półki książkami jeszcze nieczytanymi to rzecz ważna w tym całym koncepcie, realizowanym pod hasłem: Czytaj, na zdrowie!.

Za prezenty wykrojone ze swoich bibliotek domowych, znajomym i nieznajomym również dziękujemy. O to w tym chodzi. Przecież na sztandarze żeśmy sobie wypisali promowanie czytania słów wydrukowanych na papierze. W erze Internetu, smartfonów i e-booków… takie z nas dinozaury, ha, ha!

Na koniec to, co nie było zaplanowane. W związku z sytuacją na świecie, pierwszy rok strzelneńskiego książko-krążenia postanowiliśmy uczcić… zawieszeniem książko-krążenia na czas nieokreślony. Drodzy Czytelnicy, mamy nadzieję, że nie oddaliście nam wszystkich swoich książek i macie co czytać. W domu, rzecz jasna!