„Z życia naszej szkoły”, część pierwsza

Strzelneńska „siedmioklasówka” w roku szkolnym 1932/1933.

Jednodniówkę Z życia naszej szkoły z mroków historii wyciągnął Wacław Witkowski ze Strzelna. Stało się to w czasie jednej z naszych rozmów penetrujących dzieje Strzelna, przede wszystkim międzywojennego. Osobiście zdobył egzemplarz jednodniówki, który uchował się u jednego z jego znajomych. A już wówczas, na początku XXI wieku, był to znaczący gest, ponieważ pan Wacław urodził się w 1919 roku.

Nie potrafię powiedzieć gdzie dzisiaj się znajduje ów egzemplarz. Wrócił do właściciela, który niebawem zmarł, a jego zbiory w ciągu kilku kolejnych lat stopniały do niewyobrażalnie banalnych rozmiarów. Jednodniówki nie mam w formie zeskanowanych plików. Zachowałem jedynie kilka stron kolorowego wydruku oraz kserokopię. Mam też pisemną relację Wacława Witkowskiego z 2003 roku. Wystarczy, żeby kolejny raz napisać o tej inicjatywie i spróbować poprawić samego siebie (Wieści ze Strzelna, 2003, nr 65; Ziemia Kujawska, tom 19: 2006; Strzelno romańskie, kujawskie, europejskie. Przewodnik nie tylko dla turystów, Strzelno 2008), a przy okazji wrócić do grzebania w historii regionu. „Kronika szkolna[:] a) Katolickiej Szkoły Ludowej w Strelnie z okresu 1878 do 1918 pod pruskim zaborem[,] b) 7-Klasowej Publicznej Szkoły Powszechnej w Strzelnie po wyzwoleniu: zapoczątkowana w styczniu 1919 roku. [dopisek autorstwa innej osoby:] Kończy się na ostatniej karcie rokiem 1933” (w zbiorach Iwony Woźniak) pozwoliła bardziej szczegółowo przedstawić życie strzelneńskiej szkoły w pierwszej połowie lat trzydziestych XX wieku.

Siedmioklasowa publiczna szkoła powszechna to odpowiednik współczesnej podstawówki. W omawianym okresie placówka w Strzelnie mieściła się w trzech budynkach. Dwa stały przy placu św. Wojciecha. W kronice większy z nich określano mianem „I”, a mniejszy – „II”. Przy ówczesnej ulicy Szerokiej znajdował się budynek „III”. Dzisiaj swoją siedzibę ma tam Szkoła Podstawowa z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Jana Dałkowskiego.

Budynki przy placu św. Wojciecha (źródło: „Z życia naszej szkoły”)
Budynek przy ul. Szerokiej, jeszcze bez prawego skrzydła z wieżyczką, dobudowanego krótko przed wybuchem drugiej wojny światowej (źródło: „Z życia naszej szkoły”)

Przy placu św. Wojciecha mieściło się łącznie dziewięć klas, z czego w „II” – trzy. Kierownik szkoły Jan Dałkowski urzędował w budynku „I”. Kolejne sale lekcyjne, w tym pracownia robót ręcznych, były przy ulicy Szerokiej. Na piętrze było mieszkanie Dałkowskiego. W tym budynku siedzibę miała też Publiczna Szkoła Dokształcająca Zawodowa. Zajęcia zaczynały się w godzinach popołudniowych, wcześniej uczniowie praktykowali u „majstrów”. Tak oto swoją szkołę opisał Wacław Witkowski. Więcej na ten temat – w jednodniówce i kronice (cytaty z kroniki są oznaczone znakiem „*”, pozostałe pochodzą z jednodniówki).

Sala historyczna nosiła imię Bolesława Chrobrego: Ściany pracowni są ozdobione rozmaitemi godłami, herbami, obrazami, przysłowiami, tablicą wieków, tablicą nowin i t. d. Jest tu dużo map historycznych, „Ilustracja Szkolna” i bibljoteka historyczna. W sali muzycznej imienia Fryderyka Chopina stała gipsowa figura artysty, były również wizerunki Stanisława Moniuszki i Ignacego Paderewskiego. Klasa geograficzna to między innymi pomoce naukowe np. piachownice, mapy, wiatromierz i inne. […] również prace uczniów np. samolocik wiszący u pułapu, mapa Polski z dykty, na której jest uwzględnione ukształtowanie Polski. W bardzo „czarownym” miejscu odbywały się lekcje przyrody: Mamy wypchaną wiewiórkę, mamy wilgę, przepiórkę jastrzębia i wiele innych ptaków. Od kilku ptaków są tylko skrzydła, głowy lub pióra. Uwagę naszą zwracają poteżne kości z głowy konia, oraz rogi i nóżki od sarny. Na stole stoi akwarjum, w którem obserwujemy życie ryb. Przypatrujemy się ciekawie zatrutym owadom i motylom, które znajdują się w szafkach za szkłem. Duży stojak jest zapełniony kwiatami w doniczkach. […] W szafie są tablice kor jałowca i innych drzew. Stoją tam rzędem małe słoiki z różnemi solami Na deseczkach przy ścianie wisi terrarjum, gdzie żyje jaszczurka. W narożniku są półki, na których znajdują się obrazy przyrodnicze. Między obrazami znajduje się nasz zielnik. Poza tym biblioteka, świetlica, ogródek oraz sklepik szkolny. Jedna z klas w budynku „II” pełniła rolę harcówki, ponieważ w szkole funkcjonowała żeńska 1. Szkolna Drużyna Harcerska im. Królowej Jadwigi oraz męska 3. Szkolna Drużyna Harcerska imienia St. Żółkiewskiego, do której należał Wacław Witkowski. Klasy były ogrzewane piecami kaflowymi, a w czasie mroźnego stycznia 1933 roku wstawiono do nich piecyki żelazne. Boisko szkolne graniczyło z dzisiejszą ul. Ogrodową. Gdzieś w pobliżu musiały się znajdować ubikacje.

Boisko szkolne (ze zbiorów Wacława Witkowskiego)

Pracownie do zajęć z historii, geografii i przyrody zostały urządzone na początku roku szkolnego 1932/1933, a do muzyki – w marcu 1933 roku. Wiosną tegoż roku placówka dorobiła się własnego ogródka: Na początku kwietnia założono ogródek szkolny przy ul. Szerokiej. Kierownik szkoły odstąpił część swego ogrodu i przeznaczył na ogródek szkolny, który okolony jest morwą i podzielony na 4 działki, działka na warzywa, kwiaty, zioła lecznicze i hodowlę dziczków*. O tym, jak również o otwartym w lutym 1933 roku sklepiku szkolnym można przeczytać w jednodniówce. Wzmianki nie ma natomiast o założonej w grudniu 1932 roku świetlicy, w której popołudniami około 70 dzieci odrabia swoje prace na lekcje pod okiem dyżurującego nauczyciela*. Przypuszczalnie świetlica wypełniła lukę po odnotowanym w kronice „pozaszkolu”. Twór ten powstał z myślą o uczniach, które w domu nie mają odpowiednich warunków do odrabiania lekcyj*. Funkcjonował w styczniu i lutym 1932 roku. Zajęcia dla ponad czterdziestu osób odbywały się od poniedziałku do soboty, w godzinach 15:00-17:00. Dziećmi codziennie opiekowały się dwie panie ze Związku Pracy Obywatelskiej, organizacji, która stworzyła „pozaszkole”.

W jednodniówce nie ma też słowa o dożywianiu„biednych dzieci” , choć w strzelneńskiej „siedmoklasówce” było prowadzone – sezonowo – od 1929 roku. Czyżby aktywność szkoły na tym polu nie była warta odnotowania albo wręcz nie należało się chwalić czymś takim jak dożywianie czy świetlica?

W okresie przerwy letniej poprzedzającej wspomniany rok szkolny w placówce wykonano szereg prac. Zakres robót był zbliżony do tych, jakie wykonano w 1930 roku: Podczas wakacyj odrestaurowano szkołę na zewnątrz i wewnątrz. Na zewnątrz główny budynek szkolny otynkowano i opryskano, a wewnątrz pomalowano klasy; poraz pierwszy pomalowano lamperje olejno. Przed szkołą zniwelowano teren, wybudowano chodnik i parkan podług rysunku architekta p. Wróblewskiego z Inowrocławia. Również zniwelowano teren pomiędzy budynkiem szkolnym a klozetami*. Znaczenie musiała mieć owa farba, ponieważ dwa lata później odnotowano kolejne nowe lamperie olejne: Podczas wakacyj letnich 1932 r. przeprowadzono gruntowny remont budynku II. Zdjęto wystający gzyms, który groził zapadnięciem, budynek otynkowano i jego wygląd na zewnątrz przystosowano do budynku I. Od strony podwórza usunięto drewniane schody i wybudowano schody cementowe. Położono chodnik cementowy od budynku I do II. Wewnątrz odmalowano klasy, korytarz, okna i drzwi. Lamperje poraz pierwszy pomalowano olejno. Wieszaki do garderoby w budynkach I i II usunięto z klas i umieszczono na korytarzach*. W budynku „III” wieszaki z klas na korytarz przeniesiono w styczniu 1932 roku. To wymusiło kolejną zmianę: Łącznie z tą inowacją zamyka się podczas nauki drzwi frontowe, przy których umieszczono dzwonek elektryczny, prowadzący do klasy. Równocześnie zlikwidowano ręczny dzwonek, oznajmujący początek i koniec nauki, a zaprowadzono dzwonek elektryczny*. O nowych pracowniach zostało już wspomniane.

W tak przygotowanej szkole we wrześniu 1932 roku naukę rozpoczęło 861 uczniów, wśród których odnotowano 143 nowicjuszy*. W porównaniu z rokiem szkolnym 1931/1932 ich liczba wzrosła o 168 osób. Tendencja wzrostowa była normą w tamtym okresie, jednak zamieszczone w kronice dane za lata 1927-1932 pokazują, że początek roku szkolnego 1932/1933 był rekordowy pod tym względem. W kronice uczniów podzielono na osiemnaście klas. W jednodniówce jest ich dwanaście (brakuje owych „nowicjuszy”): jedna VII i II, po dwie VI i V oraz trzy IV i III. W szkole było wówczas szesnaście etatów nauczycielskich: Siedzą od lewej strony: pp. Fiebiżanka, Haniszówna, Witczakówna, Kamińska, Zellmer i Uhlówna. Stoją od lewej strony: pp. Szczepański, Buchwald, Igliński, Kozłowski, Ruszkiewicz, Klemiński, Zawadzki, Sikorzyński, Grząbka, Osiński. W środku pan kierownik Dałkowski. Kserokopia zdjęcia zamieszczonego w jednodniówce jest marnej jakości. Zainteresowani niech zajrzą do albumu Ludzie Strzelna na starej fotografii (Kazimierz Chudziński, Strzelno 2008, strona 72). Nie należy się jednak sugerować podpisem: Zespół nauczycielski Szkoły Powszechnej nr 1 w Strzelnie w latach 1926-1939, ponieważ pod względem zmian kadrowych międzywojenne grono nauczycielskie strzelneńskiej „siedmioklasówki” można określić jako „dość dynamiczne”.

Grono nauczycielskie w roku szkolnym 1931/1932. Zdjęcie wykonano w „w kancelarii kierownika szkoły”*. Od lewej stoją: Wolsztyniakówna, Bylicka, Kamińska, Buchwald, Klemiński, Igliński, Osiński, Uhlówna, Kozłowski; siedzą: Fiebiżanka, kierownik szkoły Jan Dałkowski, Pietrzyńska, Zellmer, Haniszówna; brakuje Sikorzyńskiego (źródło: „Kronika szkolna…”)
„Na końcu marca [1933 roku] zaprowadzono jednolite fartuszki dla nauczycielek”* (źródło: „Kronika szkolna…”)

Podobnie rzecz się ma z zamieszczonym w jednodniówce zdjęciem klasy VII: od góry z lewej Prusak Stefan, Kuliński Kazimierz, Turek Józef, Wilczyński Walerjan, Białęcki Edmund, Świst Tadeusz, Leszczyńska Helena, Mrówczyńska Aleksandra, Słowińska Stanisław[a], Reinholzówna Helena, Łapczanka Kazimiera Małolepsza, Teresa, Świątkowska Łucja, Witkowski Wacław, Nowakówna Marja, Lewandowska Mar.a, Tarkowska Genowefa, Wiśniewska Kazimiera, Jasiński Kazimierz, Posłuszny. wśród dzieci siedzą: pan kierownik Dałkowski i pan nauczyciel Zawadzki. Być może (w znacznie lepszej jakości) zostało już wcześniej opublikowane albo ktoś posiada je w swoich zbiorach prywatnych.

Klasa VII w roku szkolnym 1932/1933 (źródło: „Z życia naszej szkoły”)

Minął czas kiedy szkoła odgraniczała się od domu rodzicielskiego, a rodzice z nieufnością odnosili się do niej. Staramy się o nawiązanie kontaktu z Wami, Szan Rodzice, przez konferencje rodzicielskie, wywiadowcze, lekcje pokazowe i różne imprezy. Nowym środkiem zapoznania mieszkańców naszego obwodu szkolnego z pracą nad młodzieżą szkolną jest niniejsza „Jednodniówka”. To już Jan Dałkowski w artykule Do Rodziców!. Ale czy to jedyny powód wydania Z życia naszej szkoły?

Część druga tutaj.